Zdolność kredytowa firmy

Spotkałem w internecie takie opinie, że banki stosują podobną ocenę zdolności kredytowej tak w odniesieniu do osób prowadzących działalność gospodarczą, jak i w odniesieniu do osób prywatnych działalności gospodarczej nieprowadzących a pracujących na etacie. Taka opinia jest zbyt powierzchowna, bo w praktyce firmie znacznie trudniej uzyskać kredyt. Banki generalnie mają wysokie zaufanie tylko do tych firm – jednoosobowych działalności gospodarczych, które działają minimum dwa lata a przynajmniej jeden rok. Nie oznacza to, że firma z krótszym stażem nie otrzyma kredytu. Może otrzymać, ale tylko pod zabezpieczeniem rzeczowym (optymalnie hipotecznym lub chociaż pod zastaw na rzeczy ruchomej) albo z wysokim wkładem własnym (gdy chodzi o kredyt hipoteczny).

Szczególnie kredyty dla nowych firm bywają przedmiotem burzliwych dyskusji na forach internetowych oraz na blogach. Otrzymanie takiego kredytu przez przedsiębiorcę, który prowadzi działalność gospodarczą przez kilka miesięcy (krócej niż rok), jest praktycznie niemożliwe bez zabezpieczenia hipotecznego. Znacznie łatwiej po takim okresie otrzymać kredyt pracownikowi z umowa na czas nieokreślony. Banki dobrze rozumieją między innymi to, że nawet stosunkowo wysokie zyski generowane przez młodą firmę, mogą nie odzwierciedlać rzeczywistej sytuacji finansowej takiego przedsiębiorstwa i trudno w takim przypadku określić, na ile sytuacja jest stabilna. Zupełnie nowa firma z pewnością nie otrzyma kredytu, ponieważ standardem jest, że bank wymaga od firmowego kredytobiorcy zaświadczenia z urzędu skarbowego o dochodach z trzech ostatnich miesięcy… Nie obejdzie się też oczywiście bez zaświadczenia o niezaleganiu z zapłatą podatków oraz składek ZUS.

Należy też zauważyć, że przedsiębiorcy nie mogą liczyć na żadną kwotę wolna od egzekucji komorniczej i to też jest brane pod uwagę przez banki. Komornik egzekwujący jakiś dług zabierze z konta firmowego wszystkie środki jak też wierzytelności klientów dłużnika – firmy. Spłacanie kredytu w takiej sytuacji staje się niemożliwe.

I wreszcie, część dochodów firmy może okazać się tylko na papierze a nigdy realnie jak trafnie zauważył ktoś w pierwszym komentarzu pod tym wpisem: http://kredytowe.com.pl/pracownikowi-latwiej-o-kredyt-niz-przedsiebiorcy/. Być może banki też biorą pod uwagę taką ewentualność czyli że firma ubiegająca się o kredyt nie otrzyma zapłaty od niektórych kontrahentów i nigdy nie zdoła zapłaty wyegzekwować albo w najlepszym razie, nieprędko.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.