Pożyczki pozabankowe – lichwa czy nie lichwa?

Oprocentowanie rzeczywiste bankowych kredytów gotówkowych to 20-25% w stosunku rocznym. A pożyczka pozabankowa Provident to prawie 70% w stosunku rocznym a to wcale nie jest dużo jak na pozabankowe pożyczki bez BIK i z komornikiem. Czyta się i słyszy zewsząd, że takie pożyczki pozabankowe to lichwa a lichwa przecież jest karalna.

Osoby które tak uważają, nie biorą pod uwagę bardzo istotnej kwestii. Otóż ściągalność pozabankowych pożyczek bez BIK i z komornikiem (czyli udzielanym osobom z komorniczym zajęciem pensji, emerytury…) a nawet dla bezrobotnych jest znacznie niższa w porównaniu ze ściągalnością pożyczek bankowych. Dlatego oprocentowanie rzeczywiste takich pożyczek musi być o wiele wyższe niż bankowych. Jak bowiem ściągnąć dług od osoby która jest już zadłużona, nie ma majątku (Provident jest pożyczką bez zabezpieczenia i bez poręczenia), nie ma pracy? Takich pożyczkobiorców jest sporo i nieodzyskanych pożyczek tego typu też jest sporo. Aby Provident lub konkurencyjne parabanki mogły wyjść na swoje, muszą narzucać wyższe oprocentowanie rzeczywiste aby nadrobić straty pożyczkami odzyskanymi. Twierdzenie zatem, że jest to lichwa, nie jest uzasadnione.

Poza tym, dla mnie zawsze było to oczywiste, że żadnej lichwy nie ma w znanych mi pożyczkach na sms, bo oprocentowanie nominalne, a tylko takie jest brane pod uwagę pod kątem lichwy, nie przekracza ustalonego oprocentowania maksymalnego.